|
Relacje naszych Gości
Michał Papierski (Borne Sulinowo)
To spotkanie bardzo dużo dla mnie znaczyło. Powiem tak:
wyszedłem z tego spotkania w stanie głębokiego skupienia, które pogłębiło
się jeszcze w drodze do domu i w domu. Powiem szczerze, że tego typu głębię
wewnętrznego doświadczenia osiągałem kiedyś po kilkutygodniowym pobycie w
górskim indyjskim ashramie, gdzie było bardzo dużo osób medytujących i była
silna koncentracja pozytywnych energii. Jeżeli można sobie taki górski
ashram sprowadzić do własnego domu... to bardziej niż cudownie! Jeśli o samą
piramidę chodzi, to porównałbym ją do instrumentu wykonanego przez artystę
lutnika - np. takiego Stradivariusa. Czuję, że im głębiej człowiek jest
świadomy, tym większych cudów może dzięki piramidzie doznać. Wśród tych
cudów, głębia wewnętrznej wiedzy jest chyba cudem największym.(dopisek -
Michał jest dziś posiadaczem piramidy - model A,B,C)
Marzena i Tadeusz (Borne Sulinowo)
Przed 23 sierpnia2008r.czyli przed dniem w którym
kupiliśmy piramidkę A nasze życie było jak splątany kłębek drutu
kolczastego. Każda próba rozplątania kończyła się ranieniem. Z chwilą
nabycia piramidy nasze ścieżki życia zaczęły się prostować. Każdy
pojawiający się problem rozwiązujemy w spokoju, ciszy, miłości i
zrozumieniu. Nasze marzenia się spełniają. Małe marzenia jak odnalezienie
zagubionego nożyka (w trzecim miesiącu) i duże marzenia jak kupno nowego
czerwonego samochodu prosto z salonu (23 grudnia 2008r). Nie minął jeszcze
rok jak mamy piramidę, a 29 maja 2009r. podpisaliśmy wstępną umowę na
kupno naszego mieszkania, aby zamieszkać, pracować i żyć szczęśliwie tu w
Bornem Sulinowie.
Basia (Poznań)
Wielkie dzięki i uznanie za czarodziejskie masaże,
które sprawiły, że będę pamiętała je jeszcze długo. Życzę wszystkiego co
najlepsze w zdrowiu i radości na każdy dzień. Do zobaczenia znowu.
Ania (Warszawa)
Dziękuję za mnóstwo pozytywnej energii, którą dostałam
podczas naszych wspólnych chwil, za ciepłe słowa, za budujące wibracje,
oprócz ciała leczysz duszę.
Romka (Poznań)
Polecam wszystkim tym, którzy
pragną zmian w swoim życiu spotkania w "Oazie wśród piramid" i kursy z
Wandą. Dzięki "Dłoniom Anioła" tj. Gosi a także przekazanej mi wiedzy
opanowałam bez żadnych leków coś co nazywa się zespół jelita wrażliwego. Co
prawda proces zdrowienia trwa, pracuję nad tym, ale ból fizyczny z tym
związany usunęłam i nadal nie biorę żadnych leków chemicznych. Poczułam
również co to znaczy odprężyć się totalnie - to jakby padał deszcz a ja
przemokłam do suchej nitki REWELACJA. Rozmowy z Jakubem i medytacja wśród
energii piramid pozwoliły mi na głęboki wgląd wewnątrz siebie.
Kurs z Wandą Wegener to spotkanie z niezwykłą energią - radości, miłości,
pasji. Wanda to wielki duchem człowiek, który podczas spędzanego czasu
przekazuje wiedzę jak mamy pracować umysłem aby być zdrowym i szczęśliwym.
Techniki które stosuje może wykorzystać dosłownie każdy, bez
względu na wiek, pochodzenie, stan zdrowia a w dodatku możemy dzięki
technice sugestii nocnej pomóc komuś kogo lubimy czy też kochamy, komuś kto
potrzebuje pomocy, a nie potrafi poprosić. Alina
(Piła)
Do kursu Metody Silvy podchodziłam bardzo ostrożnie,
było to dla mnie całkiem nowe doświadczenie. Byłam trochę zagubiona w myślach,
nie wiedziałam czy w to wierzyć, czy to się sprawdza. Pierwszą techniką
którą zastosowałam była szklanka wody. Wieczorem zadałam sobie problem, rano
to powtórzyłam i niewiarygodne ale w poniedziałek wieczorem znałam już
odpowiedź na moje pytanie. Niewiarygodne, bo ta odpowiedź przyszłą nagle,
olśnienie. I cała sytuacja, w której się znalazłam, kiedy mnie "olśniło"
była bardzo dziwna. Będę ćwiczyła nadal.
Jadwiga (Jastrzębie Zdrój)
Cierpiałam na silną depresję spałam po 2 godziny po zażyciu silnych leków .
Byłam u kresu wytrzymałości. Los sprawił że poznałam Gosię i Kubę
skorzystałam z energii piramid i już po pierwszej wizycie przespałam pół nocy a
po następnej przespałam całą noc i śpię coraz więcej.
Ania Disterheft (Szczecin)
Przyjechałam z pewnym ciężarem nie wiedziałam jakim. P kąpieli energetycznej
w piramidzie „C” i nocy spędzonej z piramidami wszystko stało się jasne.
Było ciężko to z siebie wyrzucić, teraz wyjeżdżam leciutka i radosna
|